17 lut 2018



A miało być tak pięknie …..
 
Kiedy pisałem ostatni post, a było to ponad rok temu, w głowie miałem już kolejny przewidziany w nowym 2017 roku, po naszym powrocie ze świątecznego pobytu  na cudnej wyspie „wiecznej wiosny” Maderze. Miałem w planie przywieźć stamtąd „walizkę„ ciekawych wrażeń i dosłownie, walizkę modeli do kolekcji. Niestety, los chciał inaczej. Dzień przed wylotem odszedł nagle, na zawsze mój Ojciec. Jakże dosłownie sprawdziło się w moim przypadku powiedzenie, że „jeśli chcesz rozśmieszyć Boga opowiedz mu o swoich planach na przyszłość‘’! W pierwszym odruchu rozpaczy, niezgody na rzeczywistość, wręcz buntu, chciałem usunąć istniejące wpisy i nigdy już do tego nie wracać. Nie zrobiłem tego od razu    i może dobrze się stało! Długo trwało, zanim zrozumiałem, że to co do tej pory pisałem, to kawał naszego wspólnego życia. Właściwie z każdym modelem w mojej kolekcji związana jest jakaś historia dotycząca mego ukochanego Taty, który był jej współtwórcą, doradcą, wielkim przyjacielem i powiernikiem. Ile tysięcy kilometrów przemierzyliśmy wspólnie przez te ponad 20 lat w poszukiwaniu nowych autek, ile było radości, rozczarowań, gdy nic się nie udało zdobyć! Mnóstwo czasu spędzaliśmy razem na oglądaniu programów motoryzacyjnych, omawianiu różnych modeli, tych prawdziwych, kolekcjonerskich i czytaniu fachowej prasy. Jeździliśmy także na wystawy, zloty, pokazy i wszelkie imprezy samochodowe. Żal, że nigdy już nie zrobimy niczego razem, ale wiem też, że nie zapomnę tego co razem przeżyliśmy. 
W tych trudnych chwilach otrzymałem od najbliższych wielkie wsparcie i pomoc. Z okazji Świąt obdarowany zostałem także kilkoma pięknymi modelami, które prezentuje poniżej.


FORD MUSTANG GT 2015




To ładne auto z serii Maisto otrzymałem w prezencie przy wigilijnym stole. Wcześniej myślałem o takim modelu Welly w kolorze czerwonym, ale ten przypadł mi bardziej do gustu. klasyczna sylwetka, szlachetny kolor i bardzo ciekawe światła tylne (czerwone, karbowane szkło). Koła czarne dobrze dobrane                 do granatowej karoserii, szkoda tylko, że nie skrętne.


 RANGE ROVER SPORT

 



Ten modelik również mnie ucieszył, bo już wcześniej planowałem kupić go do kolekcji. Szczególnie podoba mi się połączenie kolorystyczne i do tego ten szklany dach. Szkoda, że się nie otwiera. Byłby to prawdziwy hit! Wszystkie elementy bardzo ładnie odwzorowane. Szukając "dziury w całym" znalazłem minimalną różnicę w odcieniu lakieru na przednich drzwiach w porównaniu z resztą modelu (tu producent Welly się nie popisał). 

OLDSMOBILE 442 1968





W tym modelu otwiera się pokrywa silnika oraz drzwi wraz z ładnymi trójkątnymi szybkami. Z przodu cztery prostokątne, szklane światła, przedzielone kierunkowskazami (niestety z blachy). Tylne reflektory ciekawie wkomponowane, oddzielając karoserię od zderzaka.


FERRARI LAFERRARI 

 






Modelik z limitowanej seri Bburago "Ferrari race Play" przypadł mi do gustu. Brak otwieranych drzwi            to mankament, ale na plus zasługuje otwierana pokrywa silnika. Silnik bardzo dokładnie odwzorowany. Kolejną ciekawostką jest czerwona tapicerka i czarny dach. Doskonale kontrastuje z perłowym lśniącym lakierem.


Czekam na Wasze komentarze.
Pozdrawiam,
Przemek