20 lip 2016

Cypryjskich wspomnień ciąg dalszy …

Przy okazji minionych, tegorocznych świąt Wielkanocnych zaczęliśmy wspominać nasz poprzedni i pierwszy zarazem pobyt na Cyprze. Przypadł on na okres od 30.03 do 06.04.2010 r. Tamtego roku święta Wielkiej Nocy zbiegały się z uroczystościami święta Paschy            w Kościele Grekokatolickim. Mogliśmy być świadkami pięknej i bogatej obrzędowości jaka towarzyszy ludziom tego wyznania. Oprócz wrażeń duchowych, chciałem jak zawsze przywieźć z podróży coś do kolekcji. Poszukiwania zacząłem od razu. Ponieważ mieszkaliśmy wtedy w Limassol, z dzielnicy hotelowej do centrum miasta był spory kawałek drogi. Traktowałem to jako zaletę ,mogąc przy okazji spacerów sprawdzić liczne sklepy i stragany. Od razu dopisało mi szczęście, bo na starym mieście trafiłem na Land Rover’a Azizza           z firmy Bburago 1:43.
































Chociaż „brzydal” uznałem, że wart jest zakupu na pamiątkę.
Podczas wycieczki do Pafos, gdy po obejrzeniu zabytków w parku archeologicznym (m in. Domu Dionizosa z II w.n.e . z doskonale zachowanymi mozaikami) mieliśmy trochę czasu, ruszyłem do portu pobuszować między straganami. Zobaczyłem wtedy bardzo nietypowy model z serii Maisto - Ford Flex Limited w skali 1:48 w ciekawym , brązowym kolorze. Od razu kupiłem go do zbioru. Nigdy przedtem nie widziałem takiego auta ,ani w sklepach ani w Internecie. Dopiero 2 dwa lata temu natknąłem się na pojedyncze egzemplarze tego modelu dostępne w Polsce.














                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   
                 Wtedy, w porcie w Pafos wybrałem też rzadko spotykaną białą corvettę cabrio z czerwonym wnętrzem z 1953 r. ( z serii Maisto w skali 1:38 ).





Model ma uproszczone elementy, nawet światła zastąpiono metalowymi ”srebrnymi oczkami”, ale sylwetka bardzo mi się spodobała. Takie prawdziwe, piękne, staromodne auto dobrze harmonizowałoby z cypryjskimi pejzażami.
Innym razem pojechaliśmy w góry Throdos zwiedzić prawosławny, męski klasztor Kykkos ( z XI w.), jeden z największych                         i najbogatszych na Cyprze. Po drodze zatrzymaliśmy się w kilku ciekawych wsiach ( Lania, Omodos) słynących z wina, ikon i koronek. Kiedy po godzinie jazdy serpentynami dotarliśmy na wysokość 1318 m n.p.m. to na parkingu powitały nas sklepik z lokalnymi smakołykami. 


  
 
                                                                                                                                                                                   


*   Zdjęcia z naszych zbiorów zrobione za zgodą przedstawionych na nich osób.

Nikt by nie zgadł, że w takim miejscu na najniższej, zakurzonej półce znajdę nietypowy model Toyoty Land Cruiser,a. Chociaż nieznanego producenta, w nieokreślonej dokładnie skali ale ze względu na solidne wykonanie i otwierany bagażnik postanowiłem kupić to auto do kolekcji. 














 





Oprócz auta kupiliśmy też „na metry” te „kiełbaski” leżące przy wadze czyli soytzoukos. Są to nawleczone na sznurek migdały oblepione miksturą z soku z winogron, z dodatkami. Chociaż smakiem nie zachwycały, ze względu na oryginalność obdarowaliśmy nimi po powrocie rodzinę i przyjaciół.

Wówczas na Cyprze w czasie ciągłych wędrówek wielokrotnie natrafiałem na różne okazy modeli, bardziej lub mniej ciekawych. Ostatecznie wybrałem jeszcze dwa, na tyle nietypowe i uproszczone, że aż interesujące. Biorąc pod uwagę fakt, że wtedy nie miałem tych marek w kolekcji postanowiłem je kupić. Są nadal milą pamiątką!

   
Mazda RX7
Renault Megane 2
  A tak prezentują się razem wszystkie " cypryjskie " modele z 2010r.









21 lut 2016

Tęsknię za zimą!

Nie tylko za mroźnymi i słonecznymi dniami ze skrzypiącym, białym śniegiem pod stopami ,ale przede wszystkim za wrażeniami               i radosnymi chwilami, jakich doświadczyłem tej zimy.
A wszystko z powodu świątecznego wyjazdu na Cypr do Pafos , gdzie wraz z rodziną spędziłem najbardziej oryginalne święta Bożego Narodzenia w moim życiu. Pierwsza miła niespodzianka spotkała mnie już na lotnisku w Warszawie, gdy zaraz po przejściu „bramek” rzuciłem się do sklepu w poszukiwaniu modeli. Z doświadczenia wiem, że czasem można coś trafić! Byłem bardzo szczęśliwy, gdy zobaczyłem na półce zestaw trzech modeli Bburago 1:43 z serii Emergency . Piękne, kolorowe modele, jedne z najnowszych. Kiedy inni kolekcjonerzy chwalili się nimi na swoich blogach, ja marzyłem o takim 3-paku, nie mając nadziei, że go kiedyś zdobędę.


 






To dopiero był początek i równocześnie, niestety, koniec moich zakupów modeli. Chociaż na Cyprze fantastycznych wrażeń nie brakowało, nie udało mi się tam już nic dokupić do mojej kolekcji. Było za to słońce i temperatura 25 stopni przez 7 dni, cudownie bezchmurne niebo i przejrzyste morze. Do tego mnóstwo zabytków z okresów dawnych kultur, które zwiedzaliśmy od rana do wieczora.

Na plażowanie nie starczyło już czasu. Jak to w święta Bożego Narodzenia - były też choinki. Te typowe i te bardzo oryginalne.





Uroczysta kolacja przy muzyce  "na żywo" ( poza jedną kolędą „Cicha Noc” – same "hity"), czapeczki i trąbki. W menu jedna ryba i całe mnóstwo mięsnych dań. Co z tego, że całymi dniami zwiedzaliśmy interesujące nas miejsca w Pafos i okolicy, nie pomijając też sklepików  i straganów w poszukiwaniu jakiegoś modelu. Na nic nie trafiliśmy! Pozostał tylko lub "aż" mój 3-pak, który już zawsze będzie mi się kojarzył z wyjątkowym Bożym Narodzeniem 2015 roku na Cyprze.


10 paź 2015

Co przyniesie jesień?

 
Chciałbym za jakiś czas napisać, że tegoroczna jesień była nie tylko bogata w kolory, miłe wrażenia z pracy i szkoły ale również               w modele ,które przybyły do mojej kolekcji.

Zanim to nastąpi, wzorem innych kolekcjonerów podsumuję krótko minione lato. Było gorąco, ciekawie turystycznie ale gorzej                 z nowościami firmy Bburago.

Tak całkiem źle jednak wcale nie było!

W dniu moich urodzin ( może własne wtedy miałem szczęście!) udało mi się kupić 2 nowe modele Bburago 1:43

- Fiat Panda – czerwony

- Volkswagen New Beetle RSI- niebieski

Jestem bardzo zadowolony z tych nabytków i z radością je prezentuję razem i osobno.























Podczas mojej urlopowej wędrówki po pienińskich szlakach zawsze starałem się zajrzeć do jakiegoś mijanego właśnie sklepu czy straganu, bo wiem z doświadczenia ,że różne „skarby” trafiają się w takich miejscach.

Tym razem też tak było ! Chociaż nie znalazłem skarbów, to 4 modele z serii Welly 1:34, prosto ze straganu pod Palenicą                  w Szczawnicy powiększyły moją kolekcję. Uzupełniam powoli zbiór Welly według katalogu i dlatego kupuję brakujące modele         w wybranych kolorach.

A tak prezentują się:

1) KIA K3- grafitowy

2) Chevrolet Nexia II – niebieski

3) Ford „Police”- Interceptor- biały z napisem czarnym

4) Fiat Nuova 500 – pomarańczowy























Szczególne podoba mi się fiacik ,z tym orurowaniem z przodu i z tyłu.

Poza tym ten kolor!


14 maj 2015

Powrót … tylko czy udany? 

Podczas mojej czteromiesięcznej nieobecności , gdy czas poświęcałem głównie intensywnej pracy i nauce, myślałem też często       o tym , z czym by tu powrócić na blog? Wiele pomysłów kłębiło mi się w głowie , ale każdy wydawał się nie dość interesujący.          W końcu postanowiłem , wobec braku „przebojowych” nowości zaprezentować trochę posiadanych modeli w różnych konfiguracjach.    A oto moje „sześcioraczki”. Na początek BMW M3, które od dzieciństwa darzę szczególną sympatią : 


 
















Wydaje mi się ,że taka prezentacja modeli (chociaż nie jest szczególnie oryginalna) pozwala na ich porównanie , a przy tym jest miła dla oka ,bo różnokolorowa. Przede wszystkim jednak jest wyrazem indywidualnego stylu, gustu, upodobań każdego kolekcjonera.     I chociaż jak mówi porzekadło … „ o gustach się nie dyskutuje”, to zapraszam odwiedzających blog do wyrażania swoich opinii. Wszystkie komentarze mile widziane! Na koniec zaprezentuję – dla przekory – zdjęcia, które na pewno nie poprawią wizualnych doznań estetycznych . 





 Dla mnie są jednak ważne, bo przypominają mi dzieciństwo ,kiedy to razem z kolegami rozbijaliśmy celowo nowo kupione autka     w „ testach zderzeniowych”. Ale to była fajna zabawa ! Gdy teraz pomyślę ile ciekawych modeli zostało w ten sposób skasowanych, to szczerze żałuję . Zaraz liczę o ile więcej miałbym w kolekcji unikatowych egzemplarzy z dawnych czasów ,obecnie trudno osiągalnych na rynku ,które oczywiście chętnie był zaprezentował. Zazdroszczę nawet trochę innym wytrawnym zbieraczom ,że tyle skombinowali modeli we „wszystkich wersjach świata”. Mam nadzieję ,że uda mi się jeszcze kiedyś uzupełnić zbiory o brakujące egzemplarze. Szczególnie te starsze , przypominające dzieciństwo i tamte emocje…

4 sty 2015

Udany początek 2015 roku !

 

Wszyscy kolekcjonerzy czekają na volkswagena polo z serii bburago w skali 1:43.
Ja również na niego „poluję”. Ale zobaczcie co mi się udało zdobyć już w tym roku.
VOLKSWAGEN POLO GTI –BBURAGO 1:24 –BIAŁY.



Elementy ruchome. Drzwi I pokrywa silnika





















                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                 Moim zdaniem model ładny ale bardzo uproszczony ( brak szyb w drzwiach ). 
Według katalogu z 2014 ten model powinien mieć również otwierany bagażnik .Taka nieścisłość występuje w większości modeli w tej skali. Mogę to stwierdzić na przykładzie innych aut tego producenta, które posiadam w swojej kolekcji, a jest ich nie mało. Mam nadzieję, że producent bburago w katalogu na 2015 rok ustrzeże się tych błędów, prezentując równocześnie nowe, ciekawe modele samochodów.


3 sty 2015

Wszystkiego Dobrego w Nowym Roku!

 

Składam najserdeczniejsze życzenia wszystkiego najlepszego w 2015 roku ,a kolekcjonerom i miłośnikom modeli samochodów wielu wspaniałych okazów do zbiorów.Zachęcam również tych ,którzy „porzucili” swe blogi do ich kontynuowania i prezentowania nadal swoich zdobyczy.Chciałbym wrócić jeszcze do ostatniej Wigilii ,która już rano uczyniła mnie zadowolonym.24.12.2014 pobiegłem do zaprzyjaźnionego kiosku po gazetę z serii „Kultowe Auta PRL-u”. Tego dnia miał ukazać się ostatni w starym roku model Nysy 522 T. Oczywiście ,bez wahania kupiłem go do kolekcji. 



Byłem ciekawy czym się będzie różniła 522T-niebieska od swojego „kolegi”.Mowa o modelu Nysy 521 w kolorze kości słoniowej, który został wydany przez Deagostini w nr 78,czyli parę lat temu.Jeśli chodzi o różnice, to jako pierwsze rzucają się w oczy boczne drzwi. W Nysie niebieskiej drzwi są uchylne, a w drugiej przesuwne. Różnice drobne to inne kolory zderzaków i wycieraczek ( szary   i czarny ). Wnętrze obu modeli jest identyczne.


Oto moje najciekawsze porównania :



 
A tak prezentują się wszystkie modele Nysy z „Kultowych Aut PRL-u” w mojej kolekcji.
 
Jestem również ciekawy czy moja ulubiona gazeta wypuści na rynek jako „wydania specjalne”jeszcze takie wersje tego modelu. Oto poglądowe zdjęcia z Internetu! 


Byłoby to dobre uzupełnienie całej kolekcji!


11 gru 2014

 


Moje ulubione „chrabąszcze”

 


Kiedy prawie 20 lat temu dołączył do mojej, skromnej wówczas kolekcji ten czerwony Volkswagen Garbus ( z 1973r.) w skali 1:24 z serii Maisto nie wiedziałem, że będę miał okazję kiedyś go zaprezentować w internecie, w dodatku w tak „doborowym” towarzystwie.
Model ten kupiłem w sklepie „ONO” w Katowicach, w jedynym wtedy sklepie z  zabawkami, który prowadził również sprzedaż firmowych modeli samochodów.
Pamiętam ,że często odwiedzałem to miejsce wpatrując się w cudne autka z nosem „przyklejonym” do szyby gablotek (zamykanych na patentowe kłódki).
Czekałem na zbliżające się okazje z niecierpliwością, kiedy „wpadnie” mi do kieszeni trochę grosza od ukochanych Babć ,Cioć i Rodziców, abym mógł kupić sobie nowy model.
I tym sposobem nazbierało się trochę tego…
Ale najcenniejsze są oczywiście wspomnienia!